Futsal Ekstraklasa wraca do Gdańska

Ostatnie dwa weekendy były kwintesencją tego, co w futsalu lubimy najbardziej. Mecze pełne bramek, wspaniałych parad bramkarzy i emocji do ostatniego gwizdka! Rywalizacja z KS Sośnica Gliwice była niezwykle trudna, ale ostatecznie zwycięska dla naszego zespołu!

Po zajęciu drugiego miejsca w tabeli 1 Ligi Futsalu grupy północnej, o awansie  do Ekstraklasy zadecydować miał dwumecz barażowy z drużyną KS Sośnica Gliwice. 8.05.21r. na hali AWFiS w Gdańsku rozpoczęliśmy pierwsze, z dwóch spotkań. Początek meczu był zdecydowanie pod dyktando akademików i nieliczne kontry wyprowadzane przez przeciwników kończyły się albo skutecznymi interwencjami naszego bramkarza, albo strzałami mocno ponad bramkę. W drugiej części spotkania przyjezdni zaczęli bardziej ryzykować, co przyniosło im bramki, ale również i nasi futsaliści nie zostali w tym temacie dłużni. Ostatecznie, to AZS UG kończyło pierwsze spotkanie z wyraźną zaliczką.

AZS UG Gdańsk – KS Sośnica Gliwice 5:2 (3:0)
Maciej Urtnowski 1:58, Jakub Domżalski 19:08, Mateusz Cyman 19:24, Piotr Wardowski 21:04, Piotr Wardowski 25:11 – Grzegorz Górka 20:40, Marcin Kiełpiński 25:58

16.05.21r. rozegraliśmy ostateczny już bój o Futsal Ekstraklasę. Nasi futsaliści znali stawkę spotkania i od początku chcieli przejąć inicjatywę, niestety, bezskutecznie. Gliwiczanie, wiedząc że nie mają już nie do stracenia, rozpoczęli szturmowy atak na bramkę akademików od samego początku meczu. Im dłużej nasi zawodnicy przebywali na boisku, tym więcej kreowali akcji i pokazywali na co ich stać. Rezultat 3:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy spotkania, co oznaczało, że w dwumeczu wciąż prowadził AZS  UG, ale już zaledwie 6:5.

Im dłużej trwała druga połowa, tym większe emocje towarzyszyły grze. Gol strzelony przez którąkolwiek z drużyn znacznie przybliżał ją do Futsal Ekstraklasy. Minuty jednak mijały, a bramki nie padały, mimo wielu okazji obu drużyn, takich jak miedzy innymi strzały w słupek Mateusza Wesserlinga z rzutu wolnego, czy Tomasza Dury po drugiej stronie parkietu.

 Fot. KS Sośnica Gliwice

Na niecałe 5 minut przed końcem spotkania trener gliwiczan poprosił o czas, a następnie postanowił zagrać va banque i wycofać bramkarza. Już podczas rozegrania pierwszej akcji miejscowi zgubili piłkę, która z autu szybko trafiła do Mateusza Wesserlinga, który z kolei uderzył praktycznie spod własnej linii końcowej boiska i umieścił futsalówkę miedzy opuszczonymi słupkami bramki Sośnicy! To trafienie oznaczało, że gliwiczanie potrzebowali dwóch trafień, żeby doprowadzić do dogrywki!

Fot. KS Sośnica Gliwice

Pierwszego z tych goli zdobył Michał Hyży już 30 sekund później. Następnie po strzale Marcina Kiełpińskiego futsalówka wylądowała na słupku bramki strzeżonej przez Kacpra Sasiaka.

Fot. KS Sośnica Gliwice

Ostatnie sekundy spotkania niesłychanie się dłużyły, Akademicy bronili się, próbowali przejąć piłkę i strzelić do pustej bramki lub po prostu utrzymać się przy niej, zyskując cenny czas. W efekcie więcej bramek już nie padło, a zwycięstwo Sośnicy 4:2 oznaczało, że w dwumeczu o jedna bramkę lepsi okazali się futsaliści AZS UG, którzy tę serię wygrali 7:6 i to oni w przyszłym sezonie, po dwóch latach przerwy, zagrają w Futsal Ekstraklasie!

KS Sośnica Gliwice – AZS UG Gdańsk –4:2 (3:1) 
Górka 1, Kiełpiński 7, Pankowski 15, Hyży 16 – Cyman 9, Wesserling 15

#UGTeam